Filary Biznesu Consulting
Wydajność

Moja firma stoi, bo szukamy kluczy - 3 kroki do porządku

Autor Robert Małecki, Konsultant Lean·20 października 2024·4 min czytania

W zeszły wtorek o 9:14 rano stałem na hali produkcyjnej pod Krakowem i patrzyłem, jak pracownik szuka klucza płaskiego numer 13. Zajęło mu to dokładnie 6 minut i 47 sekund, bo ktoś inny przełożył go na stół z częściami zamiennymi. To nie brzmi jak tragedia, dopóki nie policzysz, że ten człowiek robi to 8 razy dziennie przy 22 dniach roboczych w miesiącu.

Ile naprawdę kosztuje Cię szukanie śrubokręta?

Płacisz swojemu pracownikowi 47 złotych brutto za godzinę pracy. Jeśli ten człowiek przez 21 minut dziennie szuka faktury, wiertła albo kluczyka do wózka widłowego, to w skali miesiąca wyrzucasz w błoto około 184 złote na jednego pracownika. Przy 14-osobowym zespole, jaki prowadzi firma Filary Biznesu Consulting u jednego z naszych klientów w Skawinie, daje to kwotę 2 576 złotych miesięcznie. To są realne pieniądze, które mogłyby zostać w Twojej kieszeni, a zamiast tego idą na opłacenie bezcelowego spacerowania po magazynie.

Marnotrawstwo ruchu to jedno z najgorszych wąskich gardeł w małych firmach, bo go prawie nie widać. Przyzwyczaiłeś się, że ludzie chodzą. Myślisz, że są zajęci. Ale chodzenie to nie jest praca. Praca to moment, w którym pracownik dokręca śrubę, pakuje paczkę albo wpisuje dane do systemu. Każdy krok wykonany po to, żeby coś znaleźć, to czysta strata. W Filary Biznesu Consulting wyliczyliśmy, że w przeciętnym warsztacie pracownik pokonuje zbędne 347 metrów dziennie tylko dlatego, że narzędzia nie mają swojego stałego miejsca.

Wyobraź sobie, że Twoja firma to silnik. Jeśli części do siebie nie pasują i mechanizm się zaciera, tracisz paliwo. Tak samo jest z procesami. Brak porządku to tarcie, które spowalnia wszystko inne. Często słyszymy od właścicieli, że 'u nas tak już jest'. To nieprawda. To jest po prostu bałagan, który co miesiąc zabiera Ci równowartość leasingu na nowy samochód dostawczy. Czas przestać płacić za zwiedzanie hali i zacząć płacić za wynik.

Chodzenie po hali to nie jest praca. To tylko kosztowna wycieczka, za którą wystawiasz co miesiąc przelew.
Ile naprawdę kosztuje Cię szukanie śrubokręta?

Test ze stoperem – zrób to jutro o 8:15

Nie musisz nam wierzyć na słowo. Jutro rano, dokładnie o 8:15, kiedy praca ruszy już na pełnych obrotach, weź stoper w rękę i stań w kącie hali albo biura. Wybierz jednego pracownika i obserwuj go przez równe 43 minuty. Nie oceniaj go, po prostu notuj każdą chwilę, kiedy przerywa główne zajęcie, żeby czegoś szukać, o coś zapytać kolegę albo pójść po narzędzie na drugi koniec pomieszczenia. Wyniki Cię zszokują, bo zazwyczaj okazuje się, że efektywna praca zajmuje mniej niż 64% tego czasu.

W Filary Biznesu Consulting nazywamy to 'audytem z ukrycia'. Większość szefów myśli, że wie, co robią ich ludzie. Prawda jest taka, że bez twardych liczb tylko zgadujesz. Podczas ostatniego wdrożenia u klienta z branży stolarskiej w lipcu 2024 roku, taki test wykazał, że trzech monterów traciło łącznie 4.2 godziny dziennie na samo dopytywanie, gdzie są okucia do konkretnego zamówienia. To był ich największy problem, o którym nikt głośno nie mówił.

Kiedy już zobaczysz te liczby na wyświetlaczu stopera, nie krzycz na ludzi. To nie ich wina, że system pracy jest dziurawy. To Ty, jako właściciel, odpowiadasz za to, żeby klucz numer 13 był zawsze tam, gdzie powinien. Ten prosty test to pierwszy krok do tego, żeby odzyskać czas. Konkretne liczby nie kłamią – jeśli znasz skalę problemu, możesz zacząć go naprawiać. Bez tego będziesz tylko pudrować rzeczywistość.

Test ze stoperem – zrób to jutro o 8:15

Krok 1: Czerwone kartki i bezlitosna selekcja

Zacznij od metody czerwonej kartki. To najprostszy sposób na zrobienie miejsca w firmie, który wdrożyliśmy już w 127 podmiotach. Przejdź przez halę i naklej czerwoną naklejkę na każdym przedmiocie, który nie był używany przez ostatnie 14 dni. Stare maszyny, niedokończone projekty sprzed dwóch lat, zepsute palety – wszystko to zajmuje miejsce i zmusza ludzi do robienia niepotrzebnych uników podczas chodzenia. Jeśli coś ma czerwoną kartkę przez tydzień i nikt po to nie sięgnął, wywal to albo sprzedaj.

Ludzie mają tendencję do 'przydasiów'. Trzymają stare śruby, bo 'kiedyś mogą się przydać'. Prawda jest taka, że szukanie tej jednej konkretnej śruby w pudełku pełnym złomu zajmuje więcej czasu, niż jest ona warta. W Filary Biznesu Consulting widzimy to codziennie. Pozbycie się zbędnych rzeczy uwalnia przestrzeń. Mniej rzeczy to mniej szukania. To matematyka, której nie oszukasz. W jednym z magazynów w Niepołomicach w marcu 2024 roku wyrzuciliśmy 2 tony złomu, co skróciło czas kompletacji zamówień o 18.3%.

Nie bój się pustych półek. Pusta półka nie kosztuje nic, a zapchana rupieciami generuje koszty w postaci czasu Twoich pracowników. Sortowanie to fundament. Bez tego każdy kolejny krok będzie tylko próbą uporządkowania śmietnika. Musisz być brutalny wobec przedmiotów, żeby być lojalny wobec swojego zysku. Pamiętaj: to, co leży nieużywane, to zamrożona gotówka, która dodatkowo blokuje płynność pracy.

Pusta półka nie kosztuje nic. Zapchana rupieciami zabiera Ci 18 minut z każdej godziny pracy Twojego zespołu.

Krok 2: Tablica cieni – koniec z pytaniem 'gdzie to jest?'

Drugi krok to wyznaczenie miejsca dla wszystkiego, co zostało. Najlepszym rozwiązaniem są tablice cieni. To prosta płyta, na której odrysowujesz kształt każdego narzędzia. Jeśli klucza nie ma na miejscu, od razu widzisz pusty kształt. Nikt nie musi pytać, nikt nie musi szukać. To działa tak samo dobrze w warsztacie samochodowym, jak i w biurze przy organizowaniu dokumentacji. Wdrożenie tego systemu zajmuje zazwyczaj jeden weekend, a działa od poniedziałku rano.

Kiedy narzędzia mają swoje 'domy', pracownicy przestają je zostawiać na przypadkowych blatach. To odzyskany czas, który wcześniej marnowali na bieganie po zakładzie. W Filary Biznesu Consulting sprawdziliśmy to na 87 instalacjach w 2024 roku. Średni czas zwrotu narzędzia na miejsce skraca się o 74%, kiedy pracownik ma przed oczami wyraźny znak, gdzie ono pasuje. To eliminuje irytację i niepotrzebne dyskusje między ludźmi.

Zasada jest prosta: przedmiot, którego używasz najczęściej, musi być najbliżej ręki. Jeśli śrubokręt krzyżakowy jest potrzebny przy każdym stanowisku, to kup 5 sztuk i zamontuj 5 tablic cieni. Nie oszczędzaj na narzędziach, oszczędzaj na czasie ludzi. Koszt tablicy to grosze w porównaniu do pensji, którą płacisz za minuty spędzone na szukaniu. To jest właśnie ten moment, w którym Twoja firma zaczyna zarabiać, a nie tylko biegać w kółko.

Krok 2: Tablica cieni – koniec z pytaniem 'gdzie to jest?'

Krok 3: Standard, który nie jest biurokracją

Ostatni krok to ustalenie zasady: 'zostawiam tak, jak zastałem'. To nie jest pusty slogan, to standard pracy. Każdy pracownik na koniec zmiany ma 7 minut na odłożenie wszystkiego na tablicę cieni i przetarcie stanowiska. Jeśli tego nie zrobisz, cały porządek rozpadnie się w ciągu trzech dni. W Filary Biznesu Consulting uczymy, jak wprowadzić ten nawyk bez lania wody i bez tworzenia zbędnych procedur na 40 stron, których nikt nie czyta.

Dobre procesy to takie, które widać na pierwszy rzut oka. Jeśli wejdziesz na halę i w 5 sekund potrafisz ocenić, czy jest porządek, to znaczy, że system działa. W październiku 2024 roku pomogliśmy małej drukarni z Krakowa wprowadzić taki standard. Wcześniej poniedziałkowe poranki zaczynały się od godziny sprzątania po piątku. Teraz maszyny ruszają o 7:03. To 57 minut czystego zysku tygodniowo na każdej maszynie. Bez dodatkowych inwestycji w sprzęt.

Pamiętaj, że porządek to nie jest cel sam w sobie. Celem jest to, żeby Twoi ludzie mogli pracować bez przeszkód. Kiedy proces jest jasny, nowi pracownicy wdrażają się o 42% szybciej, bo nie muszą pytać o każdą drobnostkę. To jest właśnie przewaga lean dla MSP. Nie potrzebujesz drogich systemów IT, żeby Twoja firma stała się wydajna. Potrzebujesz konkretnych zasad, których wszyscy przestrzegają. Odzyskany czas to Twoja nagroda za konsekwencję.

Standard to nie sterta papierów w szafie. To fakt, że o 7:03 rano maszyny już pracują, a nie czekają na sprzątanie.